W trakcie 24. edycji Worldwide Developers Conference - corocznej konferencji organizowanej przez firmę Apple w San Francisco w Kalifornii, wiceprezes Craig Federighi zaprezentował cechy najnowszej wersji systemu operacyjnego iOS7. System w pełnej wersji będzie dostępny do darmowej aktualizacji jesienią bieżącego roku. Tim Cook zapowiada największa zmianę od czasu wejścia na rynek pierwszego telefonu z jabłkiem na obudowie, jednak użytkownicy testujący już nowy software są podzieleni w swoich opiniach.
Najważniejszą jednak, z punktu widzenia chińskiego rynku informacją, jest zapowiedź integracji usług mikroblogowych Tencent Weibo w iOS7. Oprócz tego w najnowszej wersji oprogramowania iPhone'ów i iPadów znajdzie się wbudowany chińsko-angielski słownik, czy też ulepszona funkcja rozpoznawania odręcznego chińskiego pisma i dopracowane wprowadzanie znaków. Przystosowywanie oprogramowania z myślą o chińskich użytkownikach rozpoczęło się już wraz z poprzednią aktualizacją. W wersji iOS6 zintegrowane były usługi największego konkurenta Tencent - Sina Weibo, a także wyszukiwarki Baidou i stron oferujących wideo - Youku i Tudou. Najnowszą strategią Apple jest więc walka o chińskiego konsumenta przy pomocy dedykowanego oprogramowania. W obliczu znaczącej przewagi jaką posiada Android OS (wybierany przez ponad 80% kupujących smartfony) Apple stara się zaoferować uatrakcyjniony iOS.
![]() |
| Apple Store w Shenzhen, fot. Mike Lau (Flickr CC) |
Na koniec 2012 roku Tencent Weibo deklarował posiadanie 540 milionów użytkowników, natomiast Sina Weibo 503 mln, w znacznej większości oczywiście z Państwa Środka. Odpowiada to globalnej liczbie użytkujących największy mikroblogowy serwis społecznościowy - Twitter (ok. 550 mln). Analitycy spekulują, że konkurencja między Tencent i Sina na chińskim rynku mediów społecznościowych z pewnością jeszcze się zaostrzy. Tencent to największa spółka z branży internetowej, znana przede wszystkim z komunikatora internetowego QQ, a także platformy aukcyjnej PaiPai.
Apple przeżywał w ostatnim czasie ciężkie czasy w Chinach z powodu swojej polityki gwarancyjnej (zdecydowanie temat na inny wpis). W obliczu stałej konkurencji ze strony największego globalnego rywala - Samsunga, a także wzrastających chińskich producentów - ZTE, Huawei i Lenovo, kalifornijski gigant stara się odzyskać powiew innowacyjności z czasów Steve'a Jobsa. W I kwartale 2013 roku sprzedaż smartfonów w Chinach wzrosła w ujęciu rocznym o 86%, co daje 67.4 mln sprzedanych urządzeń. Liderem sprzedaży na rynku jest Samsung z liczbą 12.5 mln, natomiast Apple plasuje się na szóstym miejscu z 6.1 mln iPhone'ów. Chiński rynek jest jednak dla firmy drugim największym na świecie pod względem zysków ze sprzedaży, a Tim Cook liczy na to, że wkrótce stanie się on numerem jeden.
Analitycy spekulują, że może stać się to tylko wtedy gdy firma zaproponuje tańszą wersję swojego flagowego telefonu dedykowaną rynkom wschodzącym. Samsung, Huawei czy też Nokia mają w swojej ofercie modele w niższym przedziale cenowym doskonale sprzedające się własnie w Chinach, a także Indiach czy Indonezji. Tańszy a przez to uboższy iPhone jest spodziewany latem. Pytanie tylko czy nie osłabi to wizerunku marki w oczach klientów utożsamiających nadgryzione jabłko z poczuciem prestiżu i wysokiej jakości i funkcjonalności? Firma do tej pory nie potwierdziła branżowych plotek. Drugim filarem wzmocnienia obecności na rynku może być osiągnięcie długo oczekiwanego porozumienia z największym chińskim operatorem - China Mobile (ok. 700 mln abonentów!) na sprzedaż iPhone'ów w ramach oferty operatora. Do tej pory telefony Apple mają w swojej ofercie jedynie China Unicom i China Telecom, dużo mniejsi gracze na chińskim rynku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz